Archiwum miesiąca Kwiecień 2009

Wódka, ryby i kamienne kręgi

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski, Rzeczpospolita 2008-06-19 Ingmar, czterdziestokilkuletni wędkarz z malutkiej mieściny Torekov, leży na brzuchu na pomoście w porcie rybackim i zabawia się wyławianiem meduz. – Można je wyjąć, nie robiąc im krzywdy – wyjaśnia. Ingmar leży przez moment bez ruchu, a kiedy nad jego dłońmi przepływa jedna z nich, powoli unosi ręce. Meduza, złapana w [...]

Miasto, które dźwignęło się z ruin

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski 12-06-2008, Rzeczpospolita Vijećnica – budynek ratusza w Sarajewie jest imponujący. Ogromny gmach w stylu neoorientalnym, pomarańczowo-żółta elewacja, mauretańskie kolumny i łuki, ozdobniki na dachu. Majestatyczny i oryginalny. Gdy podejdzie się bliżej, zachwyt ustępuje jednak niedowierzaniu. Dopiero wtedy zauważa się okna zabite deskami, spalone framugi, odpadający tynk i ściany poznaczone śladami kul i pocisków. [...]

Gdzie pustynia spotyka się z oceanem

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski 15-05-2008, Rzeczpospolita Hamed z uwagą zagląda w pysk wielbłąda. Po zębach może poznać, ile zwierzę ma lat i w jakiej jest kondycji. Ze sprzedawcą przekomarzają się już dobre pół godziny. Jeden wylicza zalety wielbłąda, drugi – wady. Zanim transakcja zostanie zrealizowana, musi paść mnóstwo słów i zostać wypitych wiele szklanek słodkiej herbaty. W [...]

Hiszpania bez palm i ostrego słońca

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski 12-03-2008, Rzeczpospolita Dzikie plaże, wspaniałe krajobrazy, proste życie wieśniaków i rybaków – chłodniejsza, północna, część Hiszpanii ma wiele do zaoferowania Pedro niedbale kuca przy mokrym kamieniu i wskazuje na uczepione kamieni czarne muszle. – Zbieraj te, które z trudem odchodzą od skały – radzi. Pedro jest harpunnikiem, jednym z tych, których można spotkać [...]

Albania – migawki z życia

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski, Globtroter nr 18 (19) 2008 III Nieustannie trwa koncert klaksonów, mrugają światła dające znaki, ostrzegające, dziękujące, wymuszające. Ruch może się tu odbywać tylko dzięki tej ciągłej sygnalizacji, bo nie istnieją tu żadne inne zasady i przepisy. Liczy się tylko to, by jakoś jechać i nie zostać wykluczonym, wypchniętym gdzieś poza nawias. W Velipoje [...]

Bałtycki placek

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowdki, Poznaj Świat nr 9 (572) (2004-09-01) Olandia pomimo niewielkiej powierzchni ma sporo do zaoferowania. Malownicze porty, piaszczyste plaże, wysokie latarnie morskie, pradawne kamienne kręgi… Wdrapanie się na jeden z ponad czterystu wiatraków rozrzuconych po całej Olandii wymaga nieco wysiłku. Drabinka, która prowadzi mnie do jego wnętrza, straszy pustymi szczeblami, a przy każdym ruchu [...]

W krainie Don Kichota

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski, Poznaj Świat nr 5 (568) (2004-05-01) Jest coś hipnotyzującego w ciągnących się po horyzont rzędach drzew oliwnych, co sprawia, że ciężko od nich oderwać wzrok. W miękkim porannym świetle patrzę na ich równe linie wznoszące się i opadające wraz z kolejnymi wzgórzami, obserwując, jak delikatny wietrzyk porusza milionami stalowoszarych niewielkich listków, spomiędzy których [...]

Zahara: kozy, kurz i tradycja

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski, Gazeta Wyborcza 2004-03-20 Do Zahary, małego miasteczka w centrum Andaluzji, trafiłem tuż po zakończeniu fiesty. Ulice zasypane śmieciami, słaby wiatr kołysze girlandami i chorągiewkami. Wokół żywej duszy. Nad opustoszałymi zaułkami władzę przejęły koty. Młode, widząc obcego, chowają się w piwnicy, ale ich błyszczące oczy śledzą każdy mój krok. Przysiadłem na pustym krześle wystawionym [...]

Szwedzkie niespodzianki

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski, Magda Nowakowska, Kuchnia nr 6 (102) 2003 Każdy smakosz powinien odwiedzić Sztokholm przynajmniej z trzech powodów: wspaniałych ciast i tortów owocowych, świetnych lodów Ahus Glass i i uroczych kawiarenek, gdzie można się napić doskonałej kawy. W oknie samochodu pojawia się uśmiechnięta twarz szwedzkiej celniczki. Podaję paszporty, przyglądając się jej warkoczykom upiętym po dwóch [...]

Stracone Ouzo

sobota, 4 Kwiecień 2009

Gdy się zbudziłem, nie było słychać mew. Nie było ich rozdzierających krzyków, przepychanek i kłótni. Zupełna cisza. Wszystkie są już nad morzem. Zniknęły ze swoich stanowisk na dachach bloków, nie kręcą się po trawniku pod oknem w poszukiwaniu resztek chleba. Czyli zima się skończyła. Mewy są już nad morzem i zostaną tam do października albo [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski