Archiwum miesiąca Lipiec 2009

Ucho w dłoni

czwartek, 23 Lipiec 2009

Prawie wszystkie miały poobcinane uszy, jedno lub dwa, ich szczątki sterczały z głów niemrawo, sztywne i poszarpane. Kilka było obciętych solidnie, tuż przy nasadzie, ale większość ścięto w pośpiechu, chaotycznie, być może jednym ruchem, zanim jeszcze pełne adrenaliny serce uspokoiło swój rytm, a wiwatujący tłum choć nieznacznie ucichł. Z pewnością te zakrwawione końcówki uszów, których tu [...]

Krzesła wieczorne

środa, 22 Lipiec 2009

Krzesła stały tam przez cały dzień, już  od rana, ale tak naprawdę to były krzesła wieczorne. Miały jasny kolor drewna, można było je złożyć, i gdy się spojrzało gdzieś z boku, widać było na nich czarną pieczątkę Ayuntamiento de Alicante. Stały na Explanada de Espana, pomiędzy stolikami restauracji i kramikami z różnymi drobiazgami. Turyści mijali [...]

Droga na zamek

wtorek, 21 Lipiec 2009

Nie za bardzo mogliśmy znaleźć ścieżkę idącą na sam szczyt góry, tam gdzie stoi zamek Santa Barbara. Od północy pięła się po stoku nitka asfaltu, ale to była droga dla samochodów, wiła się niemiłosiernie i idąc nią, trzeba by nadłożyć sporo drogi, i wciąż zatrzymywać się i patrzeć, czy nadjeżdżające z tyłu pojazdy nie wjeżdżają [...]

Srbski syr

niedziela, 12 Lipiec 2009

Podobno każdy, kto w Czarnogórze chce się cieszyć przyjemnościami nocy poślubnej, musi zasadzić dziesięć drzew oliwnych. W Czarnogórze jest więc dużo drzew oliwnych, ale nie znów tak dużo, jak w tej sytuacji być powinno. Być może od jakiegoś czasu wszystkim mniej już zależy na oliwkach i tutejsze kobiety odkrywają chętnie pierzyny przed swoimi mężczyznami niezależnie [...]

Dziesięć drzew za noc poślubną

czwartek, 9 Lipiec 2009

Michał Głombiowski, Rzeczpospolita 09-07-2009 Pamięta czasy Chrystusa. Jest jednym z trzech najstarszych drzew rosnących w Europie. I przypuszczalnie najbardziej wiekową oliwką naszego kontynentu. Babinka o zupełnie pomarszczonej twarzy, szerokim uśmiechu i w barwnej chuście na głowie wyciąga w moim kierunku plastikową butelkę pełną oleistego, nieco mętnego płynu. – Kup, to oliwa ze starej masliny, z [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski