Ucho w dłoni
czwartek, 23 Lipiec 2009Prawie wszystkie miały poobcinane uszy, jedno lub dwa, ich szczątki sterczały z głów niemrawo, sztywne i poszarpane. Kilka było obciętych solidnie, tuż przy nasadzie, ale większość ścięto w pośpiechu, chaotycznie, być może jednym ruchem, zanim jeszcze pełne adrenaliny serce uspokoiło swój rytm, a wiwatujący tłum choć nieznacznie ucichł. Z pewnością te zakrwawione końcówki uszów, których tu [...]

