Archiwum miesiąca Kwiecień 2010

Portugalskie pocałunki

niedziela, 25 Kwiecień 2010

Wspaniale jest patrzeć na te portugalskie pocałunki. Nie ma dnia, by ich nie było, zresztą, gdyby taki się trafił, zaraz czułoby się, że coś jest nie tak.  Łatwo na nie trafić, wystarczy wyjść na ulicę, przycupnąć na chwilę na ławeczce lub pójść do sklepu. Czarnowłosa Rita, wciąż uśmiechnięta i przemycająca nieustannie drobne żarciki, po tym [...]

Czasem jest to takie, jak dziś

niedziela, 11 Kwiecień 2010

Jest kilka sposobów na to, by będąc na górze Monte znaleźć się znów w centrum Funchal, ale tym najlepszym z pewnością jest zjazd saniami. Można oczywiście wrócić na dół sunącym gładko wagonikiem kolejki linowej, ale nie będzie to specjalnie pasjonujące, zwłaszcza jeżeli dostaliśmy się już nim wcześniej na górę. Jeżeli się chce, można też przebyć [...]

10 kwietnia w Funchal

sobota, 10 Kwiecień 2010

Gdy zbudziłem się nad ranem, zobaczyłem całe Funchal. Zanim położyłem się spać, odsłoniłem ciężkie, zielone kotary na oknach i teraz miałem całe miasto przed sobą. Było już jasno, ale ulice nadal jeszcze puste, a latarnie wciąż zapalone. Nie musiałem nawet podnosić głowy z poduszki, by wszystko widzieć. Duży statek pasażerki miałem po prawej, a po [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski