Archiwum miesiąca Wrzesień 2010

Jesienny weekend w Europie

poniedziałek, 27 Wrzesień 2010

Ubiegłotygodniowa piątkowa Rzeczpospolita zachęca do weekendowych, jesiennych podróży. Na celowniku europejskie miasta, trochę rzadziej odwiedzane przez turystów, ale niezmiernie ciekawe. Dla przykładu: Dubrownik i Nicea.

Weekend w słońcu i lazurze

poniedziałek, 27 Wrzesień 2010

Michał Głombiowski 23-09-2010, Rzeczpospolita  Najlepszy sposób na rozpoczęcie wizyty w Nicei to wyprawa na ostrygi! Kelner przynosi tuzin leżących na lodzie otworzonych muszli i wręcza mi specjalny widelczyk do oddzielania mięczaka od skorupy. Przy stolikach wokół przeważają rodowici mieszkańcy Nicei. Mająca ponad 100 lat restauracja de Turin na placu Garibaldiego to najlepsze miejsce w mieście, [...]

Szesnaście łyków do szczęścia

poniedziałek, 27 Wrzesień 2010

Michał Głombiowski 23-09-2010, Rzeczpospolita  Dubrownik to chyba jedyne miasto, do którego można wejść przez dziurę. Nazwa prowadzącej od północy w obręb starówki Dubrownika bramy, Buža, oznacza właśnie dziurę. Do wyboru mam jeszcze bramę zachodnią, Pile, ale „dziura” bardziej działa na wyobraźnię, decyduję się więc na wejście północne. Przekraczam solidne mury i nagle znajduję się w [...]

Czerwona sukienka w Atenach

wtorek, 21 Wrzesień 2010

Patrzyłem co wieczór, czy jest, czy stoi już na rogu ulic, z tymi swoimi lokami spływającymi na ramiona i zawsze w czerwonej sukience. Pojawiała się koło jedenastej, gdy wszyscy w Atenach byli już pewni, że zaczął się wieczór i ulice zapełniały się jeszcze bardziej niż w dzień. Wychodziłem na balkon. Gdy ją widziałem, czułem się [...]

Nie dotrę do Kastalii

niedziela, 19 Wrzesień 2010

Stalowy płot zagrodził nam drogę i gdy go zobaczyliśmy, od razu wiedzieliśmy, że wszystko na nic. Tabliczka wyjaśniała, że to dla naszego dobra, gdyż z wysokich skalistych ścian ponoć spadały kamienie i mogłyby nas trafić w głowę. Siedliśmy na murku otaczającym przejście do źródła. Zastanawiałem się, czy jednak nie da się ominąć płotu. Nie dało [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski