Słońce i krzyż
niedziela, 31 Październik 2010Huk petardy. Głuchy, suchy trzask rozrywający powietrze. Lub dla odmiany przeciągły świst. Od samego świtu. Wyjrzeliśmy za okno. Porośnięte gęsto drzewami wzgórza przykrywała lekka mgiełka. Nie było zbyt ciepło. Chichicastenango leży zbyt wysoko w górach, by w październiku czy listopadzie mogło tu być ciepło. Nie śpieszyło mi się pod prysznic. Wiedziałem, że w najlepszym razie [...]

