Archiwum miesiąca Styczeń 2011

O podróżowaniu, cz. 1

niedziela, 30 Styczeń 2011

(…) Podróż – w świecie i na papierze – jest sama przez się wieczną preambułą, wstępem do czegoś, co ma wciąż nastąpić i co jest tuż tuż; wyjazdem, powrotem, pakowaniem, rozpakowywaniem walizek, robieniem notatek na temat pejzażu, który gdy go mijamy, umyka, rozpada się i układa na nowo, niczym sekwencja filmowa albo twarz zmieniająca się [...]

Dwa flacki, bitte

niedziela, 23 Styczeń 2011

Szukałem jakichś smacznych jabłek. Oni poszukiwali ciekawego kadru lub czegoś innego. Minęliśmy się kilka razy, przeciskając w sobotnim tłumie pomiędzy stoiskami na targu. Wyróżniali się kolorowymi wiatroszczelnymi kurtkami, siwymi włosami i wesołymi minami. Mężczyzna miał zawieszony na szyi aparat. Chodzili bez specjalnego celu, oglądając stoiska. Znałem to. Teraz jednak oni zajęli moje miejsce, a ja [...]

Proporcje były korzystne

niedziela, 16 Styczeń 2011

Pokazał nam jego twarz w telefonie, ale nie mogliśmy się przyjrzeć, bo wciąż gestykulował ręką, w której go trzymał. Wolałem, by zamiast na machaniu komórką skupił się na prowadzeniu samochodu na kolejnych zakrętach. Było ich sporo, zjeżdżaliśmy z wysokich gór Liban, do których wcale nie mieliśmy jechać. Pojechaliśmy jednak, gdy wsiedliśmy do białego busiku, zmierzającego [...]

Cud na ścianie

niedziela, 9 Styczeń 2011

Jeżeli chciało się zobaczyć cud, trzeba było popatrzeć do góry. „Popatrz do góry” napisano w kilku językach, w tym i po polsku. Dodatkowo była duża strzałka wskazująca kierunek. Spojrzeliśmy tam, gdzie miał być cud. Trzeba było zadrzeć wysoko głowę. Przez chwilę nie wiedzieliśmy, na co patrzeć. – To chyba tam – pokazałem. Na kamiennym suficie [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski