Archiwum miesiąca Listopad 2011

Kamień w stopie

niedziela, 27 Listopad 2011

Kamienie wbijały się w bose stopy, ale uparcie po nich chodziłem. Te duże gładkie wyglądały całkiem przyjaźnie, można było na nich stanąć bez bólu. Były jeszcze inne, drobne i ciasno ustawione i te najgorsze – niewielkie, położone na sztorc. Wbijały się w stopy natychmiast. Każdy krok musiałem przemyśleć, choć wiedziałem, że nie powinno się tu [...]

Sztuka podróżowania, sztuka pisania

niedziela, 20 Listopad 2011

John Ruskin nie tylko zachęcał nas do podróżowania ze szkicownikiem w ręku, lecz również uważał, że powinniśmy pisać lub, jak to nazywał, ‘malować słowami’ w celu utrwalenia naszych wrażeń. (…) Czarujące miejsca mają to do siebie, że patrząc na nie uświadamiamy sobie nieadekwatność naszego słownictwa. W Krainie Jezior, pisząc pocztówkę do przyjaciela, poinformowałem go – [...]

Szum

niedziela, 13 Listopad 2011

Zapamiętałem te wiatraki. Wentylatory szumiące pod sufitem. Obracające się w równym tempie. Na razie pamiętam jeszcze trochę więcej. Okna w kształcie motyli. Kamienną fontannę, źródełko w samym centrum domu. Nad nią otwarty dach, teraz przykryty metalową siatką, by zamknąć drogę gołębiom. Ulewne tropikalne deszcze napełniały źródełko, woda płynęła skomplikowanym systemem kanałów niemal po całej posiadłości, [...]

Latawce dla zmarłych

środa, 2 Listopad 2011

Ogromne latawce, rodzinne spotkania, sporo alkoholu, dusze umarłych wędrujące po domach. Święto Zmarłych w Gwatemali. Piszę o nim dla Wyborczej (ostatnie weekendowe wydanie), do poczytania na blogu oraz na gazeta.pl

Powietrzni posłańcy

środa, 2 Listopad 2011

Michał Głombiowski, Gazeta Wyborcza 31.10.2011 Na jeden dzień w roku dusze zmarłych powracają na ziemię. By wskazać im drogę, mieszkańcy Santiago Sacatepéquez wypuszczają w powietrze barwne latawce Bambus musi być prosty, o odpowiedniej grubości, wytrzymały i elastyczny. Mężczyźni z uwagą oglądają przywiezione znad wybrzeża naręcza drągów. Pukają w nie palcami, unoszą w górę, oceniając kształt, [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski