Archiwum kategorii ‘Wszystkie’

Bicerin pieści wybrankę

sobota, 11 Luty 2012

Piętnaście centesimi to nie były żadne pieniądze. Miał je każdy, nawet ten, który przyjeżdżał do Turynu z okolicznych wiosek, by sprzedać na targu trochę jajek i oliwę lub przybywał do miasta z wypiekami na twarzy i spuszczoną głową załatwić kilka spraw, które w końcu, ile by się tego nie odwlekało, trzeba załatwić. Mieli też je [...]

Brak nam czasu, by spojrzeć na linię lotu mewy

wtorek, 7 Luty 2012

Spacerując po Lizbonie, często nie zabieram aparatu ze sobą, żeby w końcu nacieszyć się miastem. Kiedy człowiek wychodzi po zdjęcia, to jest zupełnie inny stan skupienia. Świadomość się wyostrza, patrzy się na świat inaczej, szuka detali, ciekawych graficznie sytuacji. Moim zdaniem nie jest się jednak w stanie przeżywać odwiedzanego miejsca w pełni. Mam ogromną satysfakcję, [...]

Korek czy zakrętka?

środa, 1 Luty 2012

Odruchowo sięgnąłem do szuflady w poszukiwaniu korkociągu, a gdy już go znalazłem, okazało się, że nie mam go w co wbić. Butelkę wieńczył nie korek, lecz czerwona zakrętka. Otwiera się to z pewnością łatwiej, jeden silny ruch dłonią, zawleczki z trzaskiem pękają, parę obrotów i już. Kręcąc zakrętką przypomniałem sobie hiszpańskie dęby korkowe, rosnące samotnie [...]

Cisza

niedziela, 29 Styczeń 2012

Wiele rzeczy się zmienia, ale nie ona. Potrzeba kilku dni, by się do niej przyzwyczaić. Później przestaje się ją zauważać. Cisza. Ludzie w domach. Zamknięte okna. Puste chodniki. Nagie drzewa. Milczące sroki i gawrony. Jednostajny szmer w markecie. Knajpki pogrążone w zadumie. Monotonne piłowanie rozrusznika w nieruchawych samochodach. Gdy wracam z tropików, oblepia mnie cisza. [...]

Ślad

niedziela, 22 Styczeń 2012

Po co podróżować, jeżeli po wędrówce nie pozostaje żaden ślad? Te wszystkie wyjazdy, długie godziny w samolotach, pociągach, samochodach, chwile spędzone na plażach, podobne do siebie pokoje hotelowe, dni urlopu wyrwane z codziennej rutyny. Opowieści, których co jakiś czas słucham, trudne do zapamiętania, skąpe w szczegóły, okraszone tysiącami zdjęć, których nie da się obejrzeć. Mdłe [...]

Opowieść o byciu w drodze

środa, 18 Styczeń 2012

Każda książka musi mieć opis na okładce. Moja, będąca w przygotowaniu do druku – Trzeci dzień -  też  właśnie  zyskała  okładkową tożsamość: Czy wiesz, dlaczego w galicyjskiej Hiszpanii ściany domów pokryte są muszlami, a najważniejszym programem w telewizji jest prognoza pogody? „Trzeci dzień” to niezwykła opowieść o byciu w drodze. Para bohaterów wyrusza w wielomiesięczną podróż [...]

„Podróże reportera” wędrują na Facebook’a

sobota, 14 Styczeń 2012

Z nowym rokiem trochę się dzieje, na blogu też trochę zmian i modyfikacji, część z nich jeszcze w trakcie przygotowywania. Jedną z nich, już działającą, jest oficjalna strona na Facebooku – o podróżach, o smaku wina, o kulinarnych odysejach, o ciekawych zdjęciach, o pisaniu, książkach, drobnostkach i większych sprawach. Słowem – o ciekawym życiu. Mam [...]

Zimą Czarnogóra

piątek, 13 Styczeń 2012

W aktualnym numerze magazynu Smaki Świata (zima 2011) mój obszerny artykuł na temat kuchni Czarnogóry. Trochę kalmarów, paprykowego ajvaru, klasycznego burka, którego zjedzenie -nie wiedzieć czeme – zawsze zajmuje mi strasznie dużo czasu i nieco aromatycznych mięs. A na zakończenie oczywiście łyk wina vranac lub piekielnie mocnej rakiji. Tekst do poczytania w dziale Artykuły oraz w [...]

Nie czuję żadnych malin

wtorek, 10 Styczeń 2012

Podłużny wąski nos, bystre oczy skryte za owalnymi okularami, podbródek przypominający trochę brodę dobrze odżywionego dziecka, pełne policzki i równo wykrojone usta. Na sepiowej rycinie Jean-Baptiste Ackerman sprawia wrażenie osoby, która wie czego chce. Spogląda gdzieś w bok, bez cienia uśmiechu, zachowując powagę. Jest jeszcze dość młody, ale jego pomysły są konkretne, a efekt jednego [...]

Ręka na poręczy

niedziela, 1 Styczeń 2012

Prowadzę dzienniki podróży, coś sobie zapisuję, rysuję. Kiedy jeździłem po Andaluzji, obserwowałem, jak ludzie wchodzą do autobusu. Mam dziesiątki rysunków rąk chwytających za poręcz. Każda osoba robiła to inaczej. Później mówiłem śpiewakom: „Według mnie, jak złapiesz za poręcz schodów w ten sposób, to jesteś silniejszy, a jak tak, to słabszy” Michał Znaniecki, reżyser operowy, Wysokie [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski