<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Podróże reportera</title>
	<atom:link href="http://www.glombiowski.com/blog/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.glombiowski.com/blog</link>
	<description>Sygnowano: Michał Głombiowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 13:58:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Podręczny</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/podreczny</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/podreczny#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 13:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1700</guid>
		<description><![CDATA[Niewielka torba lub mała walizka na kółkach. Wszystko, co potrzeba, upchnięte z łatwością, z wyjątkiem tego jednego. Nie żeby się nie zmieściło, mógłbyś to trzymać równie dobrze w kieszeni spodni, gdyby nie nerwowe ruchy postawnych mężczyzn i rzadko uśmiechających się kobiet w mundurach i coraz bardziej podejrzliwe spojrzenia, gdy lotniskowa bramka wyje metalicznie, a czerwona [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niewielka torba lub mała walizka na kółkach. Wszystko, co potrzeba, upchnięte z łatwością, z wyjątkiem tego jednego. Nie żeby się nie zmieściło, mógłbyś to trzymać równie dobrze w kieszeni spodni, gdyby nie nerwowe ruchy postawnych mężczyzn i rzadko uśmiechających się kobiet w mundurach i coraz bardziej podejrzliwe spojrzenia, gdy lotniskowa bramka wyje metalicznie, a czerwona lampka mruga w równym histerycznym tempie.</p>
<p>Bilety za parę złotych, świat na wyciągnięcie ręki. Kilka dni gdzieś indziej. Niewielka torba lub mała walizka na kółkach, którą toczysz ze sobą na pokład samolotu i swobodnie wrzucasz na półkę z bagażami. <em>Pokładówki</em>, mówią na nie pieszczotliwie w sklepach z walizkami i zaraz podsuwają te najbardziej godne uwagi.</p>
<p>Masz ją pod ręką, więc mało płacisz za bilet. Zarzucasz na ramię lub lekko toczysz za sobą, wysiadając nie musisz sterczeć przy taśmociągu i w otępieniu wpatrywać się w jego ruch niosący &#8211; masz w każdym razie taką nadzieję &#8211; twój bagaż.</p>
<p>Gdy staliśmy w hiszpańskim sklepie przed rzędem butelek z winem, wiedziałem jednak, że nie mamy korkociągu. Jest ostry, metalowy i nie możesz go zabrać do samolotu. Cena tanich biletów. Myślałem o tym, że zanim dojdziesz do etapu <em>kupuję</em> i klikniesz <em>dalej, </em>powinni ostrzegać dużymi literami: <em>uwaga, kupując ten bilet, zgadzasz się na brak korkociągu.</em></p>
<p>Możesz go kupić na miejscu. A przed powrotem wyrzucić lub dać komuś w prezencie na ulicy. Jeżeli masz dla siebie dwa dni i inne sprawy na głowie, licz się jednak z tym, że po prostu go nigdzie nie znajdziesz.</p>
<p>Patrzyliśmy więc po szyjkach butelek. Omijaliśmy ceny, bodegę, kolor wina, etykiety. Interesowało nas, jak otworzymy butelkę bez korkociągu.</p>
<p>- <em>Nie wierzę, że nie ma żadnych z zakrętką</em> &#8211; powiedziałem. - <em>Może wciśniemy korek do środka?</em></p>
<p>M. pokręciła głową. Miała rację. Nawet dziesięć lat temu, gdy przemierzaliśmy całą Hiszpanie cinquecento, sypiając gdzie popadnie i jadąc po prostu przed siebie, nie wciskaliśmy korka do środka.</p>
<p>Kupiliśmy małą butelkę musującej <em>cavy. </em></p>
<p>Wystarczyło siąść na ławce w Alicante i zdjąć zawleczkę z butelki. Wino było zdecydowanie za ciepłe i pięknie piło się je prosto z butelki. Za plecami kwitły strelicje, a ci, którzy wyszli z psem patrzyli na nas pogodnie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/podreczny/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z południa</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/z-poludnia</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/z-poludnia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 11:28:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wino dla początkujących]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[pinotage]]></category>
		<category><![CDATA[smaki]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1676</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Musiałem poczekać do drugiego dnia. W pierwszym był tylko jakiś bliżej nieokreślony, owocowy i delikatny zapach. Nie o niego mi chodziło. Pinotage to szczep, który powinien kojarzyć się z Afryką Południową. Tak jak nebbiolo z Włochami, Carmenere z Chile, a Malbec z Argentyną. Z niczym mi się jednak nie kojarzył, bo nie byłem nigdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Musiałem poczekać do drugiego dnia. W pierwszym był tylko jakiś bliżej nieokreślony, owocowy i delikatny zapach. Nie o niego mi chodziło.</p>
<p>Pinotage to szczep, który powinien kojarzyć się z Afryką Południową. Tak jak nebbiolo z Włochami, <a title="carmenere przybywa do chile" href="http://www.glombiowski.com/blog/nowa-ojczyzna" target="_blank">Carmenere</a> z Chile, a Malbec z Argentyną. Z niczym mi się jednak nie kojarzył, bo nie byłem nigdy w Afryce Południowej i nie przypominam sobie też, bym kiedykolwiek pił wino zrobione z tego szczepu. Być może piłem. Nie pamiętam.</p>
<p>Najczęściej pachnie śliwkami, malinami i jagodami. Nie o nie mi jednak tym razem chodziło.</p>
<p>Pinotage Balance, z uroczym słoniem balansującym na malutkim taborecie na etykietce, miał pachnieć bananami.</p>
<p>Dziesiątki, pewnie setki bananów wybieranych na targach i w sklepach niemal w każdej podróży. Ogromne plantany, wymagające gotowania, które za pierwszym razem, wiele lat temu w Hiszpanii uparcie jadłem na surowo, nie <a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_8347.jpg" rel="lightbox[1676]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1681" style="border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid; margin: 5px;" title="bananas" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_8347-300x199.jpg" alt="DSC 8347 300x199 Z południa" width="300" height="199" /></a>wiedząc, że potrzebują ciepła. Aromatyczne, lekko już przejrzałe banany w Meksyku, zawsze gdzieś po ręką, idealny sposób na zaspokojenie głodu w trakcie wielogodzinnego siedzenia w autobusie. Tropikalne maleństwa, których cała kiść mieści się swobodnie w dłoni, tak słodkie, jak nigdy wcześniej&#8230;</p>
<p>Pierwszego dnia przyjemnie i miękko rozpływało się na podniebieniu, ale nie było w nim bananów. Nie mogłem za dużo myśleć o Afryce Południowej, bo zupełnie jej nie znam, a oprócz niej Pinotage ze słoniem na etykiecie nie za wiele mi dawał.</p>
<p>Następnego dnia mieliśmy jeszcze pół butelki. Wyciągnąłem korek, wino było jeszcze trochę zbyt zimne, ale już to miało i wiedziałem, że ci młodzi ludzie, którzy potrafią <a title="Pinotage balance" href="http://www.balance-wines.co.za/index.html" target="_blank">sfotografować się w nonszalanckiej pozie</a>, wisząc na stalowych stojakach na beczki i mając za nic tę całą winną powagę dyktowaną światu przez Francję, nic nie oszukiwali, nie pisali o tych bananach ot tak sobie i bez celu.</p>
<p>Zakręciłem winem w kieliszkiem i znów byłem w domu. A raczej w podróży.</p>
<p><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/214280.jpg" rel="lightbox[1676]"><img class="alignright size-full wp-image-1678" title="pinotage_balance" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/214280.jpg" alt="214280 Z południa" width="150" height="200" /></a><strong>Balance  </strong><strong>Pinotage </strong> 2010</p>
<p><strong>RPA</strong></p>
<p><strong>prod. Overhex Wines International</strong></p>
<p><strong>4/6 </strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/z-poludnia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzeba się wysilić, by poczuć radość</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/trzeba-sie-wysilic-by-poczuc-radosc</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/trzeba-sie-wysilic-by-poczuc-radosc#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 10:46:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ważne słowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1671</guid>
		<description><![CDATA[Opuszczasz Rzym o zachodzie słońca, jesz kolację, zasypiasz i o świcie jesteś już w Indiach. Tymczasem w rzeczywistości każdy mijany kraj ma swój charakter. Na jego spotkanie trzeba się specjalnie przygotować, trzeba się wysilić, aby poczuć radość podboju. Wraz z tym, jak wszystko staje się łatwe, nic już nie sprawia nam przyjemności. Poznawanie jest źródłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Opuszczasz Rzym o zachodzie słońca, jesz kolację, zasypiasz i o świcie jesteś już w Indiach. Tymczasem w rzeczywistości każdy mijany kraj ma swój charakter. Na jego spotkanie trzeba się specjalnie przygotować, trzeba się wysilić, aby poczuć radość podboju. Wraz z tym, jak wszystko staje się łatwe, nic już nie sprawia nam przyjemności. Poznawanie jest źródłem radości, ale tylko wtedy, gdy przychodzi z trudnością, i nigdzie nie jest to bardziej prawdziwe niż tam, gdzie sprawa dotyczy poznawania innych krajów.</em></p>
<p>Tiziano Terzani, <em>Powiedział mi wróżbita </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/trzeba-sie-wysilic-by-poczuc-radosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Upycham białe karteczki</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/upycham-biale-karteczki</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/upycham-biale-karteczki#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 May 2012 16:33:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[trzeci dzień]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1665</guid>
		<description><![CDATA[Szorstki papier po palcami. Jeszcze nietknięte strony. Ostatnie poprawki. Skreślenia, mazanie ołówkiem po kartkach. Nic wielkiego, na to był czas wcześniej. Dostałem z wydawnictwa egzemplarz sygnalny Trzeciego dnia. Próba. Książka w stadium niedługo przed rozkwitem. Owad wychyla już łebek z kokonu. Jeszcze chwila. Na razie upycham pomiędzy strony podarte kawałki papieru, zaznaczając miejsca, do których [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szorstki papier po palcami. Jeszcze nietknięte strony. Ostatnie poprawki.<a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_4396.jpg" rel="lightbox[1665]"><img class="alignright size-medium wp-image-1666" style="margin-right: 2px; margin-left: 2px; border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid;" title="Trzeci dzień - okładka" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_4396-300x198.jpg" alt="DSC 4396 300x198 Upycham białe karteczki" width="300" height="198" /></a> Skreślenia, mazanie ołówkiem po kartkach. Nic wielkiego, na to był czas wcześniej.</p>
<p>Dostałem z wydawnictwa egzemplarz sygnalny <em>Trzeciego dnia</em>. Próba. Książka w stadium niedługo przed rozkwitem. Owad wychyla już łebek z kokonu. Jeszcze chwila. Na razie upycham pomiędzy strony podarte kawałki papieru, zaznaczając miejsca, do których trzeba wrócić, w których trzeba coś jeszcze zrobić.</p>
<p><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_4399.jpg" rel="lightbox[1665]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1667" style="margin-top: 4px; margin-bottom: 4px; margin-left: 3px; margin-right: 3px; border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid;" title="&quot;Trzeci dzień&quot; od środka" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/05/DSC_4399-300x198.jpg" alt="DSC 4399 300x198 Upycham białe karteczki" width="300" height="198" /></a></p>
<p>Najpóźniej za dwa miesiące książkę znajdziecie w księgarniach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/upycham-biale-karteczki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smaki świata &#8211; Dania</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/smaki-swiata-dania</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/smaki-swiata-dania#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 15:46:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[dania]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[smaki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1658</guid>
		<description><![CDATA[Najsmaczniejsze kanapki świata, świeżo uwędzone, jeszcze ciepłe śledzie, setki rodzajów piwa z lokalnych browarów, słynna kopenhaska restauracja Noma, a to wszystko podlane filozofią hygge, każącą cieszyć się przysmakami w towarzystwie przyjaciół, spędzać niespiesznie dzień przy stole i stosować wyłącznie starannie wybrane składniki najwyższej jakości. Kto chętny na kulinarną podróż po Danii? O kuchni tego kraju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najsmaczniejsze kanapki świata, świeżo uwędzone, jeszcze ciepłe śledzie, setki rodzajów piwa z lokalnych browarów, słynna kopenhaska restauracja <em>Noma,</em> a to wszystko podlane filozofią <em>hygge</em>, każącą cieszyć się przysmakami w towarzystwie przyjaciół, spędzać niespiesznie dzień przy stole i stosować wyłącznie starannie wybrane składniki najwyższej jakości.</p>
<p>Kto chętny na kulinarną podróż po Danii?</p>
<p>O kuchni tego kraju piszę dla <a title="Smaki Świata - Dania" href="http://www.glombiowski.com/blog/dania-od-kuchni" target="_blank">najnowszego numeru  magazynu <em>Smaki Świata</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/smaki-swiata-dania/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dania od kuchni</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/dania-od-kuchni</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/dania-od-kuchni#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 13:16:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[dania]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[smaki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1647</guid>
		<description><![CDATA[Michał Głombiowski, Smaki Świata, wiosna 2012 &#160;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Michał Głombiowski, <em>Smaki Świata, </em>wiosna 2012</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-0011.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1649" title="Kuchnia Danii 1" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-0011-202x300.jpg" alt="Obraz 0011 202x300 Dania od kuchni" width="202" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-0012.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1650" title="Kuchnia Danii 2" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-0012-189x300.jpg" alt="Obraz 0012 189x300 Dania od kuchni" width="189" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-012.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1651" title="Kuchnia Danii 3" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-012-198x300.jpg" alt="Obraz 012 198x300 Dania od kuchni" width="198" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-012a.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1652" title="Kuchnia Danii 4" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-012a-198x300.jpg" alt="Obraz 012a 198x300 Dania od kuchni" width="198" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-013a.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1653" title="Kuchnia Danii 5" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-013a-202x300.jpg" alt="Obraz 013a 202x300 Dania od kuchni" width="202" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-014.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1654" title="Kuchnia Danii 6" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-014-198x300.jpg" alt="Obraz 014 198x300 Dania od kuchni" width="198" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-015.jpg" rel="lightbox[1647]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1648" title="Kuchnia Danii 7" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/Obraz-015-198x300.jpg" alt="Obraz 015 198x300 Dania od kuchni" width="198" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/dania-od-kuchni/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ruch wstrzymany</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/ruch-wstrzymany</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/ruch-wstrzymany#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 12:56:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kraj]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1639</guid>
		<description><![CDATA[Śliwa za oknem próbuje zakwitnąć. Niewielkie białe kwiaty wciąż są jednak w stanie początkowym. Wczoraj trzeba było dobrze się przyglądać, by je w ogóle dojrzeć. Dziś są nieco większe, ale tylko na jednym drzewku, tym któremu poszczęściło się rosnąć w miejscu, gdzie bywa najwięcej słońca. Ostatnio ruch trochę spowolnił. Tkwię w wiosennym letargu, siedzę w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Śliwa za oknem próbuje zakwitnąć. Niewielkie białe kwiaty wciąż są jednak w stanie początkowym. Wczoraj trzeba było dobrze się przyglądać, by je w ogóle dojrzeć. Dziś są nieco większe, ale tylko na jednym drzewku, tym któremu poszczęściło się rosnąć w miejscu, gdzie bywa najwięcej słońca.</p>
<p>Ostatnio ruch trochę spowolnił. Tkwię w wiosennym letargu, siedzę w kraju. Początek roku upłynął na kończeniu książki o Meksyku i Ameryce Środkowej &#8211; wiele wskazuje na to, że pojawi się w księgarniach jeszcze w tym roku. Wcześniej z pewnością <em>Trzeci dzień.</em></p>
<p>Jakieś zaległe prace, trochę porządkowania spraw, które się nawarstwiły, próby ogarnięcia piętrzących się na dysku zdjęć.</p>
<p>Sporo pomysłów, ale wciąż nie wiem, które z nich pociągną mnie za sobą. Ruch spowolnił. Wiosna też nie może ruszyć, wciąż próbuje od nowa i zaraz się poddaje.</p>
<p>Codziennie patrzę na te śliwy.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/DSC_4319.jpg" rel="lightbox[1639]"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1644" style="border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid;" title="sliwa_wiosna" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/DSC_4319-300x198.jpg" alt="DSC 4319 300x198 Ruch wstrzymany" width="300" height="198" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/ruch-wstrzymany/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrystus wychodzi na ulice</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Apr 2012 16:40:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[fiesta]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[semana santa]]></category>
		<category><![CDATA[sevilla]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1623</guid>
		<description><![CDATA[Tekst: Michał Głombiowski, Fotografie: Magdalena Nowakowska Polityka nr 14 (2853); 4-10.04.2012 Chrystus wychodzi na ulice &#8211; Semana Santa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tekst: Michał Głombiowski, Fotografie: Magdalena Nowakowska</strong></p>
<p><em>Polityka</em> nr 14 (2853); 4-10.04.2012</p>
<p><a title="Chrystus wychodzi na ulice - Polityka" href="http://www.polityka.pl/swiat/obyczaje/1525813,1,wielki-tydzien-w-sewilli.read " target="_blank">Chrystus wychodzi na ulice &#8211; Semana Santa</a></p>

<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-1' title='semana_santa_polityka-1'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 1 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-1" /></a>
<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-2' title='semana_santa_polityka-2'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 2 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-2" /></a>
<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-3' title='semana_santa_polityka-3'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-3-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 3 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-3" /></a>
<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-4' title='semana_santa_polityka-4'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-4-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 4 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-4" /></a>
<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-5' title='semana_santa_polityka-5'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-5-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 5 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-5" /></a>
<a href='http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/semana_santa_polityka-6' title='semana_santa_polityka-6'><img width="150" height="150" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/semana_santa_polityka-6-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="semana santa polityka 6 150x150 Chrystus wychodzi na ulice" title="semana_santa_polityka-6" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/semana-santa-polityka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stary list</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/stary-list</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/stary-list#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Apr 2012 16:44:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wino dla początkujących]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[carmenere]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1616</guid>
		<description><![CDATA[Lekko omszałe, ciemne owoce, które wystarczy dotknąć, by na palcach został mocny, trochę tajemniczy zapach. Nieco szorstkie. Gdy rozgniatałem je językiem, usta wypełniały się ziemią, bujnymi krzakami i nieco duszną wilgocią. Wolałem je od tych czerwonych, kwaskowych i nachalnych. W dzieciństwie, gdy spędzałem czas na niewielkiej działce, którą ojciec z godnym podziwu uporem próbował przekopać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lekko omszałe, ciemne owoce, które wystarczy dotknąć, by na palcach został mocny, trochę tajemniczy zapach. Nieco szorstkie. Gdy rozgniatałem je językiem, usta wypełniały się ziemią, bujnymi krzakami i nieco duszną wilgocią. Wolałem je od tych czerwonych, kwaskowych i nachalnych.</p>
<p>W dzieciństwie, gdy spędzałem czas na niewielkiej działce, którą ojciec z godnym podziwu uporem próbował przekopać ciężkimi widłami, rozglądałem się za aromatycznymi poziomkami lub różnej wielkości truskawkami, które smakowały mi nie w pełni nawet jeszcze dojrzałe. Najwięcej było jednak czarnych porzeczek, brudzących palce i zupełnie niepowtarzalnych. Nie mogłem wtedy ostatecznie postanowić, czy je lubię, czy raczej niezbyt, ale zawsze można było na nie liczyć &#8211; ich krzaki nie wymagały specjalnej troski, rosły chętnie i bez oporów, owocując obficie i przez długi czas.</p>
<p>Gdy nalałem wczoraj do kieliszków chilijskie Carta Vieja, od razu zanurkowałem pomiędzy te porzeczkowe krzaki z dawnych czasów, znów stałem się kilkuletnich chłopcem, który nie może się zdecydować, czy wolałby już pójść do domu, czy wciąż jeszcze tu zostać, zwalczając chwilami nudę i czekając aż tato upora się z kolejnymi, nigdy niekończącymi się pryzmami gliniastej ziemi. Nie ma już tej działki.</p>
<p>Dawno już nie piłem wina o tak intensywnym i prostym aromacie &#8211; to jak skok w basen pełen soku z czarnych porzeczek. Ponownie <em>carménère, </em>ze swoją intensywną ciemnopurpurową barwą, przyjemną gładkością i lekko pieprznym charakterem. To szczep, który lubię. Oferujący sporo przyjemności, choć raczej nie powalający niuansami. Wino pije się dobrze, pod warunkiem, że nie pozwolimy mu zanadto się ocieplić, wtedy na pierwszy plan wysuwa się alkohol, psując nieco sprawę, choć nawet on nie jest w stanie przykryć do końca tych czarnych porzeczek.</p>
<p>Carta Vieja &#8211; Stary List. Nie udało mi się dopatrzeć na stronie winnicy skąd ta nazwa, aż prosi się o jakąś gęstą historię, litery nakreślone w pośpiechu &#8211; a może wprost przeciwnie, w skupieniu i niespiesznie &#8211; na pożółkłym papierze; słowa próbujące unieść historię hiszpańskiej rodziny del Pedregal, która od 7 pokoleń zajmuje się w chilijskiej dolinie de Loncomilla uprawą winorośli i która przez 180 lat zdążyła stać się potentatem, który z pełnym optymizmem potrafi przerobić nawet kilkanaście zupełnie odmiennych szczepów winorośli.</p>
<p>Nic takiego jednak nie znalazłem, może to i dobrze, stary list nie miał określonej treści i mógł stać się listem wysłanym z czasów mojego dzieciństwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/carta_vieja_carmenere.jpg" rel="lightbox[1616]"><img class="alignright size-full wp-image-1618" title="carta_vieja_carmenere" src="http://www.glombiowski.com/blog/wp-content/uploads/2012/04/carta_vieja_carmenere.jpg" alt="carta vieja carmenere Stary list" width="250" height="284" /></a><strong>Carta Vieja Carmenere 2010 </strong></p>
<p><strong>Chile, Loncomilla Valley, </strong></p>
<p><strong>prod. Vina Carta Vieja</strong><br />
<strong>4.5 /6  </strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/stary-list/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielki Tydzień po hiszpańsku</title>
		<link>http://www.glombiowski.com/blog/wielki-tydzien-po-hiszpansku</link>
		<comments>http://www.glombiowski.com/blog/wielki-tydzien-po-hiszpansku#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Apr 2012 21:18:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[fiesta]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[semana santa]]></category>
		<category><![CDATA[sevilla]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.glombiowski.com/blog/?p=1611</guid>
		<description><![CDATA[Dobrych Świąt! Semana Santa &#8211; Sevilla from Michał on Vimeo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrych Świąt!</p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/39941616?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0" frameborder="0" width="400" height="300"></iframe></p>
<p><a href="http://vimeo.com/39941616">Semana Santa &#8211; Sevilla</a> from <a href="http://vimeo.com/user8439042">Michał</a> on <a href="http://vimeo.com">Vimeo</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.glombiowski.com/blog/wielki-tydzien-po-hiszpansku/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

