3 lata temu

W tych miejscach oddycha się historią. Gdzie spać w Portugalii.

44 miejsca, w których pobyt oznacza spotkanie z krwistą portugalską historią i bezwstydne nurzanie się w luksusie. Nie możecie tego przegapić.

Malutka winda tłukła się, jakby żyła własnym życiem. Gdy do niej wsiadaliśmy wraz z K., nigdy nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Automatyczne drzwi zamykały się nagle i bezceremonialnie, ocierając się o nasze plecy lub, przeciwnie, tkwiły w bezwstydnym otwarciu. Pracownik hotelu, który nas do niej za pierwszym razem poprowadził, został nagle od nas odcięty przez zamykające się drzwi i pognaliśmy w tym małym pudełku ku górze, słysząc przez moment płynące w coraz większym oddaleniu zdania naszego przewodnika.

Znosiliśmy to wszystko jednak z wyrozumiałością, winda była tu bowiem przybyszem z trochę innego świata, pełnym metalu śladem współczesności upchniętym w średniowiecznych murach.

Nijak tu nie pasowała, choć z pewnością była przydatna. Miała prawo stroić fochy i okazywać niezadowolenie. W końcu zacząłem jej unikać, wybierając prowadzące na piętro schody oraz długi marsz korytarzami, na których nieustannie się gubiłem.

Podczas tych wędrówek w poszukiwaniu pokoju mijałem drewniane krzesła z XVI w., stojące sobie po prostu w korytarzu. Gdy mi się poszczęściło, trafiałem też na figurkę Matki Boskiej mającą jakieś 400 lat. Obłaziła płatami wiekowej farby, przycupnięta w zaułku muru. Jeżeli zdecydowałem się na drogę prowadzącą środkowymi schodami – by do nich dojść, trzeba było minąć pomieszczenie, w którym siostry zakonne jadały niegdyś  posiłki, dziś zamienione na czytelnię z uroczo trzaskającym kominkiem – przechodziłem obok kilimów wiszących na ścianach. Gdy je muskałem, czułem pod palcami sztywny materiał i sporą dozę powagi.

Wędrówka w ciszy po murze Posady D. Alfonso II, Portugalia - Gdzie spać w Portugalii
Wędrówka w ciszy po murze Posady D. Alfonso II, Portugalia – Gdzie spać w Portugalii
Gdzie spać w Portugalii? Chociażby w pousadas - dawnych zamkach i klasztorach. Nowoczesna brama po lewej, po prawej średniowieczne mury.
Gdzie spać w Portugalii? Chociażby w pousadas – dawnych zamkach i klasztorach. Nowoczesna brama po lewej, po prawej średniowieczne mury.

Gdzie spać w Portugalii? W pousadas. Dawnych zamkach lub zakonnych konwentach.

Obecnie należące do państwa oraz spółki Pestana, zamienione w hotele. Rozrzucone po całym kraju, często w oddaleniu od miast, co nie powinno dziwić, gdyż te budynki stanowiły niegdyś miejsca noclegowe dla możnych podróżujących po iberyjskich szlakach.

44 punkty na liście miejsc, które łączą tradycję z luksusem.

Zaczęło się to wszystko w 1940 r. António Ferro, ówczesny minister, wpadł na pomysł, by zamki i pałace przeobrazić w miejsca, w których rustykalność zderzy się z współczesnością. Ferro, zanim zaczął karierę polityczną był poetą i dramaturgiem, i to wiele tłumaczy. Ludzie kultury zwykle okazują się świetnymi zarządcami (przypomnijmy sobie chociażby Vaclava Havla), a ich myśli chętnie wyłamują się z utartych torów.

W tej niecałej pięćdziesiątce portugalskich pousadas wydzielono kilka kategorii: budynki zabytkowe, miejsca historyczne z nowoczesnymi elementami, hotele czerpiące z bliskości z naturą czy wreszcie pousadas “urokliwe”. Pousada D. Afonso II w Alcacer do Sal należy do tej drugiej kategorii.

To miejsce pamięta arabskich budowniczych. W 1186 r. budynek został podarowany rycerskiemu zakonowi św. Jakuba z Composteli, by później stać się siedzibą Klarysek klazurowych (które ponoć nie wystawiały nosa poza te mury). W 1834 r. wyzbył się aspiracji do świętości i został miejscem świeckim.

Patrząc z daleka na usadowioną na wzgórzu budowlę, nie sposób przeoczyć jej dawnego militarnego charakteru. Wokół hotelowych budynków wije się gruby zamkowy mur z blankami i kilkoma basztami.

Pousada de Alcacer w całej okazałości

Poranny widok z zamkowych murów na kościół w Alcacar do Sal, Portugalia

Wokół tej rzeki, widocznej z okien hotelu, rozciągają się pola ryżowe

Śniadanie z widokiem na zamkowy mur? Świetny początek dnia!

Pousadas są ważną częścią Portugalii. W ich wnętrzach oddycha się przeszłością. Mija gotyckie bramy i przemyka pod średniowiecznymi sklepieniami. Rzuca okiem do dawnych kaplic i odnajduje pomiędzy ścianami zarys kościelnych naw. Szuka muzułmańskich śladów. To niepowtarzalne uczucie i dlatego choć raz powinno spędzić się w nich noc. Ja trafiłem akurat do Pousada D. Afonso II, każda z tych kilkudziesięciu na liście jest jednak zapewne równie interesująca.

W takich miejscach nie da się długo spać, człowiek budzi się o świcie, tylko po to, by patrzeć przez okno pokoju na budzący się dzień, a potem chodzić po opustoszałym jeszcze ogrodzie, pomiędzy starymi drzewami oliwnymi, w mgiełce unoszącej się nad wodą basenu i wdrapywać się na kamienny mur, po którymś kiedyś chodzili ci, którzy potrafili zaciekle i z oddaniem walczyć, jak i równie żarliwie się modlić.

Pousada D. Afonso II

Alcacer do Sal, Portugalia

ceny nominalne: od 80 euro za “dwójkę”

Autor: Michał Obst Głombiowski

Dziennikarz National Geographic Traveler, podróżnik, autor kilkuset artykułów publikowanych m.in. w NG Traveler, Podróżach, Onecie, Wprost, Gazecie Wyborczej, Polityce.   Pisarz. Laureat Nagrody Magellana za "najlepszą książkę podróżniczą 2013". W tym roku ukazała się jego najnowsza publikacja: "Zaklęcie podróżne - Kreta od kuchni", będąca efektem półrocznego pobytu na Krecie.

Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *