9 miesięcy temu

Jak powstało „Zaklęcie podróżne” – książka o podróży przez Kretę

Napisałem książkę o greckiej diecie i jej roli w długowieczności, ale napisałem też o szczęściu i rozpaczy, o nostalgii i radości, o zmianach i o trwałości. 

Ostatni w tamtym roku prom odpływał po południu. Na miejsce dotarliśmy rano, kupiliśmy bilety w budce nieopodal przystani i spędziliśmy kilka godzin, czekając aż podpłynie metalowe pudło z obłażącą z kadłuba farbą.

Na pokład wsiadło niewielu ludzi. Ani jeden turysta. Były ostatnie dni października i sezon był już od dawna wspomnieniem. Żółte fotele w głównej hali stały w osamotnieniu i ciszy. Patrzyliśmy w znudzeniu na jakąś parę pokładającą się niedaleko nas na sofie i jedzącą chipsy. Dotykali się z troską i czułością.

Później była noc w hotelu w Kissamos, pierwsze zetknięcie z kreteńską ziemią. Rano potoczyliśmy się wzdłuż północnego brzegu wyspy, przecięliśmy ją w najwęższym miejscu i dojechaliśmy do Mirtos. Przypadek. Każde inne miejsce na Krecie również wchodziło w grę.

Trochę się pokręciliśmy po ulicach i trafiliśmy do Despiny. Jej pensjonat stał się naszym domem na kolejne pół roku.

Poznawanie miejsca jest procesem. Długim, nigdy się niekończącym. Stopniowo wsiąkasz w miejsce, w którym się znalazłeś. A być może to ono staje się tobą. Trudno to czasem odróżnić.

Z czasem zaczynasz dostrzegać to, czego wcześniej nie widziałeś. Czuć to, co ci umykało. Zmieniasz się ty i zmienia się otoczenie. Nic nie jest już później takie samo.

Chcieliśmy wtedy trochę ominąć polską, męczącą zimę. Ale przyjechaliśmy na Kretę przede wszystkim po to, by pisać. To nadało tamtej podróży ram. Stało się filarem codzienności. Odcięło nadmiar, który potrafi człowieka zgubić, ale też wycisnęło z każdego dnia wszystko, co dało się tylko wycisnąć.

Podróże bez celu bywają piękne, łatwo się jednak w nich rozbić o pustkę. Jedziesz do danego miejsca, by zobaczyć wszystko. A to nigdy nie może się udać. Błąkasz się więc z poczuciu bezradności, próbując dotknąć każdego centymetra rzeczywistości. Robisz to i wydaje ci się, że napychasz kieszenie mnóstwem skarbów, i że to najlepszy sposób na dobre życie. Po jakimś czasie wsuwasz ręce do kieszeni i zamiast cudów, znajdujesz trochę pomiętych świstków i rozpadających się w palcach papierów.

Wyznaczenie sobie celu pozwala się skupić na tym, co masz zrobić. I dostrzec w tym pojawiające się okazje, które możesz wykorzystać.

Chciałem napisać książkę o tradycyjnej kreteńskiej diecie. Napisałem książkę o sobie, o upływie czasu, o historii, która tworzy rzeczywistość. O niestałości w ludzkim życiu i niezmienności dziejów. A mimo tego, napisałem też o kreteńskiej kuchni. O greckim jedzeniu. O smakach.

Stało się tak, bo poświęciłem temu pomysłowi pół roku życia. Pisałem. Ale po prostu żyłem też na greckiej wyspie. Cel – napisanie książki – sprawił, że moje zmysły stały się wyostrzone. Myśli żeglujące swobodnie. Zebrane wcześniej informacje ułożyły się w bardziej skomplikowany obrazek. Codziennie szliśmy do sklepu, przemierzaliśmy te same uliczki, spotykaliśmy coraz bardziej znajomych ludzi. Patrzyliśmy, jak zmienia się morze. Wieczorami rozkładaliśmy poprzecieraną mapę i patrzyliśmy, gdzie pojechać następnego dnia, by opowieść stała się bardziej pełna.

Nie chciałem pisać reportażu o sekretach kreteńskiej diety. Wymogi gatunku zamknęłyby mi drogę do tematów, odczuć i myśli, które pojawiały się podczas tej greckiej odysei same z siebie. Pozwoliłem sobie płynąć razem z nimi, wybierać z nich to, co w danym momencie wydało mi się istotne.

Napisałem więc książkę o greckiej diecie i jej roli w długowieczności. Oraz o nieco innej Krecie niż ta, jaką widzicie czasem w środku lata. Ale napisałem też o szczęściu i rozpaczy, o nostalgii i radości, o codzienności.  O podróży i o życiu.

Zaklęcie podróżne. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Tekst: Michał Obst Głombiowski

Dziennikarz National Geographic Traveler, podróżnik, autor kilkuset artykułów publikowanych m.in. w NG Traveler, Podróżach, Onecie, Wprost, Gazecie Wyborczej, Polityce.   Pisarz. Laureat Nagrody Magellana za "najlepszą książkę podróżniczą 2013". W tym roku ukazała się jego najnowsza publikacja: "Zaklęcie podróżne - Kreta od kuchni", będąca efektem półrocznego pobytu na Krecie.

Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *