Zapach anyżu
poniedziałek, 24 Maj 2010Pozostał tylko zapach anyżu w butelce. I czarna metalowa zakrętka z arabskim tekstem, porzucona gdzieś w kuchni. Arak Alreef, złote napisy na czarnej etykiecie, pięćdziesiąt procent alkoholu. Podobno najlepszą wódkę anyżową robią w Libanie, ale my kupiliśmy te dwie butelki w Damaszku, na kilka dni przed wyjazdem z Syrii. W Syrii wolą arak z Syrii. [...]

