Chicken busem po Gwatemali
piątek, 20 Listopad 2009Michał Głombiowski, Rzeczpospolita 20-11-2009 Maximon ma na sobie kolorowe apaszki oraz czarny kapelusz i trzyma cygaro w ustach. Jego spojrzenie jest trochę beznamiętne. Choć mierzy zaledwie metr wysokości, ma ogromną moc. Indianie z Santiago de Atitlan, niewielkiej wioski na południu Gwatemali, przychodzą do swego bóstwa, Maximona (czyt. Maszimona), modlić się, prosić o radę, przychylność lub [...]

