Koliber i Japończyk
piątek, 12 Listopad 2010Nie pamiętam, kiedy widziałem je pierwszy raz . Musiało to być dawno. Potrafiłem je rozpoznać, gdy miałem kilka lat. Pękata sylwetka, gruby dziób i ten jaskrawoczerwony brzuch samców były łatwe do zapamiętania. Gile pojawiały się rzadko, zwykle w okolicy zimy, najczęściej pojedynczo lub w parach. Wtedy nie wiedziałem, że przylatują do nas z północy, uciekając [...]

