Wpisy oznaczone ‘kawa’

Noc na lotnisku

niedziela, 3 Lipiec 2011

Usłyszałem jak podjeżdża z tyłu, więc musiało być już późno. Niezależnie od kraju, zawsze pojawiali się późno, zwykle po północy, gdy hol lotniska jest już prawie pusty, a pomiędzy odlotami kilka godzin przerwy. Manewrował swoim pojazdem do czyszczenia podłogi sprawnie, omijając o kilka centymetrów ławki i kosze na śmieci. Wylot mieliśmy jakoś po szóstej, za [...]

Dwa flacki, bitte

niedziela, 23 Styczeń 2011

Szukałem jakichś smacznych jabłek. Oni poszukiwali ciekawego kadru lub czegoś innego. Minęliśmy się kilka razy, przeciskając w sobotnim tłumie pomiędzy stoiskami na targu. Wyróżniali się kolorowymi wiatroszczelnymi kurtkami, siwymi włosami i wesołymi minami. Mężczyzna miał zawieszony na szyi aparat. Chodzili bez specjalnego celu, oglądając stoiska. Znałem to. Teraz jednak oni zajęli moje miejsce, a ja [...]

Syria

środa, 8 Grudzień 2010

Michał Głombiowski, Smaki Świata, zima 2010   Zapach mocnej kawy, anyżu i przypraw usypanych na suku w stożki towarzyszy mi każdego dnia podróży po Syrii. Widywałem to już dziesiątki razy, ale wciąż nie mogę oderwać wzroku od dłoni sprzedawców przyrządzających falafela. Ich ruchy są błyskawiczne, pełne harmonii, zachwycająco płynne. Stoję na wąskiej uliczce odbiegającej od [...]

Georgio Chirico patrzy na pociąg

wtorek, 19 Październik 2010

Jeżeli chcecie sprawdzić, jak wygląda Grecja z perspektywy stałego lądu, powinniście pojechać na Półwysep Pilion. Najlepiej wybrać się jesienią lub wiosną, gdy nie ma tam tłumów Greków. Grecy całkiem nieźle rozeznają się w tym co dobre, więc Pilion nie mógł ujść ich uwadze, tym bardzie że to zaledwie 150 km na północ od Aten. Gdy [...]

Twarze Syrii

środa, 27 Styczeń 2010

Zdjęcia to poważna sprawa. Aparat patrzy ci w twarz. Niecodziennie widzisz przed sobą połyskujące szkło obiektywu. Niecodziennie ktoś robi zdjęcie akurat tobie. Potem zobaczą je inni, w różnych krajach. Daleko od domu. Twoja twarz powędruje w świat. To nie przelewki. Starasz się być poważny, chcesz dobrze wyjść. Patrzysz z uwagą w aparat. Przyjezdni naciskają spust [...]

Drugie piętro Joyce’a

niedziela, 16 Sierpień 2009

Najłatwiej jest oczywiście trafić na Via San Nicolo 30 i 32. Wystarczy skręcić w którąkolwiek uliczkę odchodzącą na północny-wschód od Canal Grande i przejść zaledwie kawałek, by być na miejscu. Gdy stoi się na San Nicolo plecami do morza, numery 30 i 32 będą po lewej stronie. Uliczka, jak całe stare centrum Triestu, jest zamknięta [...]

Buon giorno to za mało

piątek, 14 Sierpień 2009

Pili kawę od rana do wieczora, czułem świeży zapach naparu parzonego w kawiarce zaraz, gdy udało nam się wreszcie wyjść z namiotu, później późnym popołudniem, gdy wracaliśmy z miasta i wieczorem, gdy było już zupełnie ciemno. Pili ją nieustannie i czasem wydawało nam się, że właśnie po to tu przyjechali i zamieszkali na tym kempingu [...]

Stolik

piątek, 24 Kwiecień 2009

Zostawiłem te wszystkie garnki, kolorowe naczynia, ceramiczne talerze, stosy przypraw, skórzane torby, fajki wodne i nikomu niepotrzebne drobiazgi i odbiłem w lewo. Ucichły nawoływania handlarzy i z daleka zobaczyłem tą małą knajpkę, w której byli sami Arabowie i kilku z nich paliło sziszę. Dziś było naprawdę ciepło i poszukałem dobrze ocienionego stolika. Nie było tu [...]

Kawa rośnie w krainie Majów

niedziela, 5 Kwiecień 2009

Michał Głombiowski 05-02-2009,  Rzeczpospolita Carlos Castejon ma trzydzieści kilka lat, oczy ciemne jak węgle i kapelusz na głowie. – Najlepsza jest niesłodzona i bez mleka – mówi, stawiając przede mną filiżankę kawy. Napar został przyrządzony z ziaren prażonych kilka godzin wcześniej, zebranych z krzaków, które rosną zaledwie 200 metrów od werandy, na której właśnie siedzimy. [...]

Stracone Ouzo

sobota, 4 Kwiecień 2009

Gdy się zbudziłem, nie było słychać mew. Nie było ich rozdzierających krzyków, przepychanek i kłótni. Zupełna cisza. Wszystkie są już nad morzem. Zniknęły ze swoich stanowisk na dachach bloków, nie kręcą się po trawniku pod oknem w poszukiwaniu resztek chleba. Czyli zima się skończyła. Mewy są już nad morzem i zostaną tam do października albo [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski