Wpisy oznaczone ‘książka’

Trzeci-dzień.pl

niedziela, 20 Maj 2012

Ruszyła oficjalna strona książki Trzeci dzień. Aktualności, bieżące sprawy, linki do księgarni i wszystko to, co będzie się z książką wiązało. A już teraz fragment do przeczytania!   www.trzeci-dzien.pl   

Upycham białe karteczki

środa, 2 Maj 2012

Szorstki papier po palcami. Jeszcze nietknięte strony. Ostatnie poprawki. Skreślenia, mazanie ołówkiem po kartkach. Nic wielkiego, na to był czas wcześniej. Dostałem z wydawnictwa egzemplarz sygnalny Trzeciego dnia. Próba. Książka w stadium niedługo przed rozkwitem. Owad wychyla już łebek z kokonu. Jeszcze chwila. Na razie upycham pomiędzy strony podarte kawałki papieru, zaznaczając miejsca, do których [...]

„Trzeci dzień” opakowany

wtorek, 27 Marzec 2012

Były różne propozycje, w końcu chyba stanie na tej. Okładka jest dość śródziemnomorska.  W każdym razie książka przybiera powoli bardziej ostateczny kształt. Premiera przełom wiosny i lata tego roku!

Książka, która zabierze Cię w podróż!

środa, 14 Marzec 2012

O mojej książce ostatnio niewiele pisałem, co nie znaczy, że prace wydawnicze nad nią nie trwają. „Trzeci dzień” właśnie powoli zyskuje okładkę. Kliknij w zdjęcie, a odkryjesz więcej.

Koniec. Kropka.

środa, 29 Luty 2012

Ostatnie zdanie. Plik zapisany. Niegdyś na ostatniej stronie książki pisało się dużymi literami KONIEC, dając czytelnikowi jasny sygnał, że historia dobiegła końca. Dziś nigdy nie wiadomo, czy to już naprawdę koniec, wszystko ma zwykle ciąg dalszy. Nie ma końców. Te KONIEC było jednak chyba bardziej dla pisarza, niż czytelników. Stawiałeś te kilka liter i wszystko [...]

Opowieść o byciu w drodze

środa, 18 Styczeń 2012

Każda książka musi mieć opis na okładce. Moja, będąca w przygotowaniu do druku – Trzeci dzień -  też  właśnie  zyskała  okładkową tożsamość: Czy wiesz, dlaczego w galicyjskiej Hiszpanii ściany domów pokryte są muszlami, a najważniejszym programem w telewizji jest prognoza pogody? „Trzeci dzień” to niezwykła opowieść o byciu w drodze. Para bohaterów wyrusza w wielomiesięczną podróż [...]

Meksyk na koniec roku

piątek, 31 Grudzień 2010

Rok zamykam publikacją na temat San Cristobal w Meksyku. Artykuł w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej, zapraszam do lektury. Ostatnie miesiące 2010 roku kręcą się właśnie wokół Meksyku i krajów Ameryki Centralnej, więc dzisiejszy artykuł w Rzepie nie jest być może przypadkowy. Nadal pracuję nad książką o podróży przez te rejony, San Cristobal z pewnością się też [...]

Zima i pisanie książki

niedziela, 28 Listopad 2010

Spadł śnieg. To ten czas, gdy powinno się mieć kominek. Od rana dorzucałoby się do niego wysuszone szczapy drewna. To by pomagało pisać. Czułoby się jego ciepło i myśląc o kolejnych zdaniach, można by patrzeć w ogień. Co jakiś czas dobrze by było wstać i dorzucić kilka pociętych równo kawałków. Pokój pachniał by dymem i [...]

Zagubione pół godziny

wtorek, 23 Marzec 2010

Nie mogę sobie przypomnieć drogi z lotniska w Cancún do centrum miasta. Pamiętam, że gdy wyszliśmy z terminalu, zderzyliśmy się w jednym momencie z gorącą, upalną wilgocią, wypełniającą płuca w sekundę. Wcześniej celnik zabrał nam pomidory, które przywieźliśmy jeszcze z Polski. Żadne owoce i warzywa spoza kontynentu nie mogą trafić do Meksyku. Miał trochę przepraszający [...]

3 tysiące znaków

poniedziałek, 22 Czerwiec 2009

Jestem w Maroko, ale już za chwilę powinienem być znów w Hiszpanii. Ale jeszcze przez kilka stron będę w Maroko. Potem parę kilometrów przez Cieśninę Gibraltarską i już Andaluzja. Teraz nie wiem jeszcze, gdzie dalej. Może Kadyks, może jezioro Penarroya lub Barcelona. A może już koniec. – Napisałeś o tym człowieku, który odwracał się, gdy [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski