Podróże i kanapa
niedziela, 21 Sierpień 2011Niecałe dwa tygodnie spędzone na Podlasiu zniknęły przykryte codziennym rytmem i wysiedzianą kanapą w pokoju, od której zaczyna się każda moja podróż i na której w końcu każda się kończy. Gdy wieczorem, zmęczony kilkoma godzinami w samochodzie, usiadłem na niej, wszystko od razu zniknęło. Czy gdzieś wyjeżdżałem? Może wciąż siedziałem na tej kanapie, spędzając na [...]

