Zima i pisanie książki
niedziela, 28 Listopad 2010Spadł śnieg. To ten czas, gdy powinno się mieć kominek. Od rana dorzucałoby się do niego wysuszone szczapy drewna. To by pomagało pisać. Czułoby się jego ciepło i myśląc o kolejnych zdaniach, można by patrzeć w ogień. Co jakiś czas dobrze by było wstać i dorzucić kilka pociętych równo kawałków. Pokój pachniał by dymem i [...]

