Wpisy oznaczone ‘włochy’

Włoski świat

sobota, 31 Marzec 2012

Wczoraj był Turyn tekstowo, dziś trochę zdjęć.    

Kierunek – Turyn

piątek, 30 Marzec 2012

Całun Turyński pod opieką Templariuszy. Mnóstwo czekolady, dużo niebezpiecznej magii i miasto, do którego – nie wiedzieć czemu – mało kto jeździ. W dzisiejszej Rzeczpospolitej mój tekst o Turynie. Do poczytania także w dziale Artykuły. Zapraszam. A jeżeli w Turynie byliście, podzielcie się wrażeniami. Ja to miasto niezwykle lubię.

Bicerin na placu Consolata

piątek, 30 Marzec 2012

Michał Głombiowski, Rzeczpospolita, 30 marca 2012, nr 76 (9196)  Jeżeli nawet jeszcze nie byłeś w Turynie, on z pewnością był już u ciebie… Mógł złożyć ci wizytę podczas śniadania, gdy odkręcałeś słoik z nutellą, po południu, gdy wzmacniałeś się filiżanką lavazzy, a wieczorem, gdy sączyłeś kieliszek martini. Pojawił się, gdy wsiadałeś do fiata, sięgałeś po [...]

Bicerin pieści wybrankę

sobota, 11 Luty 2012

Piętnaście centesimi to nie były żadne pieniądze. Miał je każdy, nawet ten, który przyjeżdżał do Turynu z okolicznych wiosek, by sprzedać na targu trochę jajek i oliwę lub przybywał do miasta z wypiekami na twarzy i spuszczoną głową załatwić kilka spraw, które w końcu, ile by się tego nie odwlekało, trzeba załatwić. Mieli też je [...]

Złożyłem głowę na kamieniu

wtorek, 10 Sierpień 2010

Położyłem głowę na ciepłym kamieniu. Przyjemnie grzał w kark. Oddawał całe skumulowane w ciągu dnia ciepło. Gdy dotknęło się go ręką, czuć było, jak jest gorący. Znalazłem kilka mniejszych kamieni i położyłem je na rękach i ramionach. Wszystkie były ciepłe, ale ten pod głową najbardziej. Plaża była pełna okrągłych ciemnych kamieni. Cztery duże kontenerowce stały [...]

500 kroków do wiecznego świata

piątek, 11 Czerwiec 2010

Michał Głombiowski, 11-06-2010, Rzeczpospolita    Trzeba mieć kondycję, by wejść do Grotta Gigante. Prowadzi do niej kilkaset stromych stopni Przed wejściem do jaskini Grotta Gigante umieszczono znak, na którym turysta w pocie czoła próbuje wydostać się na czworakach z groty. Rysunek jest żartobliwy, ale – jak mówi mi przewodnik – niektórzy mają problem z pokonaniem [...]

Niebawem w Trieście spadnie śnieg

piątek, 13 Listopad 2009

Skończyła się kawa przywieziona z Triestu. Czasem, gdy wsypywałem ją rano do kawiarki, myślałem o tych staruszkach na kempingu Obelisco. Być może teraz nie będę już o nich pamiętał. Ciekawi mnie, czy wciąż tam są, czy może teraz prowadzą inne, jesienne życie. Niebawem w Trieście spadnie pewnie śnieg. Jeżeli ktoś będzie w tamtejszych okolicach, niech [...]

Kawa, kanał i James Joyce

piątek, 13 Listopad 2009

Michał Głombiowski, Rzeczpospolita 13-11-2009 Jeżeli nie wiecie, jaka jest różnica między kawiarnią a Kawiarnią, spytajcie o to któregokolwiek mieszkańca Triestu. Triesteńczycy z uporem kładą akcent na dużą literę na początku tego słowa. Chwilami jest nawet zabawne, gdy zanim powiedzą swoje „caffé”, robią pauzę, a później podnoszą głos, by każdy wiedział, że mówią o Kawiarni, a [...]

Gdy miasto jest twoje

poniedziałek, 17 Sierpień 2009

Leżeliśmy na ziemi, patrzyłem na czubki sosen nade mną i myślałem o Trieście. Było już ciemno, jeszcze nie tak, by powiedzieć, że jest noc, ale już z pewnością nie był to dzień. Można było patrzeć na gwiazdy, a gdy było się cierpliwym zawsze dostrzegło się jakiegoś satelitę. Zawsze leciały ze wschodu na zachód swoim jednostajnym [...]

Drugie piętro Joyce’a

niedziela, 16 Sierpień 2009

Najłatwiej jest oczywiście trafić na Via San Nicolo 30 i 32. Wystarczy skręcić w którąkolwiek uliczkę odchodzącą na północny-wschód od Canal Grande i przejść zaledwie kawałek, by być na miejscu. Gdy stoi się na San Nicolo plecami do morza, numery 30 i 32 będą po lewej stronie. Uliczka, jak całe stare centrum Triestu, jest zamknięta [...]

Sygnowano: Michał Głombiowski