Trzeci dzień

Michał Głombiowski 

Czytając „Trzeci dzień” Michała Głombiowskiego miałem ochotę założyć okulary przeciwsłoneczne. Nie tylko przez jasno-pomarańczową okładkę, która może imitować słońce, ale głównie przez to, jak się czułem podczas lektury. A czułem się szczęśliwy, że w połowie zimnego grudnia mogłem odbyć podróż po upalnych Hiszpanii i Maroku.

Tak naprawdę ciężko jest zakwalifikować do konkretnego gatunku dzieło Michała Głombiowskiego. Na pewno nie jest to ani typowa książka podróżnicza, ani fabularna, nie jest też ona pamiętnikiem, jednak zawiera elementy wszystkich tych gatunków, które są doprawione ciekawym, czasami wręcz poetyckim językiem autora. Swoją nietypowość pozycja ta zawdzięcza brakowi ciągłości pomiędzy rozdziałami. Oznacza to tylko i aż tyle, że biorąc pierwszy raz do ręki „Trzeci dzień”, możemy przeskoczyć na – przykładowo środek książki, odnaleźć początek rozdziału i zacząć czytać tak, jakby były to pierwsze strony całej publikacji. Konsekwencja w trzymaniu się takiej formy wpłynęła bardzo pozytywnie na całość, ponieważ każdy nowy rozdział to jakaś ciekawa, odmienna historia, z innym morałem.

Grzegorz Majchrzak, Debiutext

Czy wiesz, dlaczego w galicyjskiej Hiszpanii ściany domów pokryte są muszlami, a najważniejszym programem w telewizji jest prognoza pogody?

„Trzeci dzień” to opowieść o byciu w drodze. Para bohaterów wyrusza w wielomiesięczną podróż samochodem przez zakątki Hiszpanii i Maroka. Odwiedzając niewielkie wsie oraz duże miasta, poznają życie pełne pasjonujących drobiazgów – zapachów, barw, dźwięków – składających się na obraz kultury śródziemnomorskiej. Historie spotkanych po drodze ludzi – przedstawione w kolejnych rozdziałach – skłaniają do refleksji nad wartością czasu, przemijaniem i znaczeniem powtarzających się codziennych czynności.

To opowieść o podróżowaniu, niespiesznym pokonywaniu kolejnych kilometrów, które jest czymś więcej niż tylko turystyczną wycieczką – jest próbą spojrzenia na życie z dystansu, okazją do zamysłu nad fascynującą wielokulturowością świata, a także sposobem na czerpanie z życia pełnymi garściami. To książka dla wszystkich tych, którzy chcą poznać, co czuje torero, wchodząc wraz z bykiem na arenę; sprawdzić, co kryje porzucona na ulicy puszka konserw i dowiedzieć się, dlaczego w marokańskiej pustynnej miejscowości noc zastąpiła dzień.

Michał Głombiowski, Trzeci dzień 

Wydawca: Novae Res, 2012
Format: 121x195mm, oprawa miękka
Wydanie: Pierwsze
Liczba stron: 140
ISBN: 978-83-7722-405-2