3 miesiące temu

Tygodnik #31

Jak stać się majsterkowiczem

Noszę ze sobą klucz francuski. Kawałek metalu z czerwoną gumą na uchwycie. Wyjmuję go z plastikowej teczki i gdy tego potrzeba, zabieram ze sobą. Odkręcam końcówki kranów. Ustępują pod lekkim naciskiem, sypiąc strugami szorstkiego kamienia. Wrzucam je do wody z kwaskiem cytrynowym, by rozpuścił wszystkie złogi, naleciałości, echa przeszłości, której nie byłem częścią.

To prosta robota. Oparta na fizyczności. Dająca szybki efekt.

Przyglądam się z bliska gumowym uszczelkom, obracam je w palcach patrząc na odciśnięte w nich ślady metalu. Opukuję delikatnie chromowane powierzchnie, tak by ich nie uszkodzić. Mam dla nich sporo czułości.

Z plastikowych sitek sypią się tajemnicze czarne drobinki naniesione przez lata przez wodę. Nie wiem, czym są. Wyglądają jak efekt działania jakichś potężnych alchemicznych sił. Nagłych uderzeń pioruna, czy czegoś w tym rodzaju. Myślę o drodze jaką pokonały, bezwładnym unoszeniu się w strudze wypełniającej mroczne wnętrze rur. Zastanawiam się, gdzie się narodziły, jak daleką drogę przebyły. Rozcieram je w palcach. Zostawiają na skórze czarne smugi.

Jestem panem Złotą Rączką. Nie żebym się na tym specjalnie znał. Ale to praca dająca sporo przyjemności. Na co dzień tkwię w świecie ułudy. Płynnej rzeczywistości słów. Intelektu. Umykających emocji. Tu mam w rękach coś konkretnego. Choć z pewnością nie brakuje w tym uczuć.

Zaciskając klucz i pozwalając obracać się spirali gwintu, przypominam sobie nagle opowieść Paula Salopka, dziennikarza National Geographic, który przemierza pieszo świat śladem pierwszej wielkiej migracji ludzi.

Tekst o Gruzji i o człowieku, którego tam spotkał. Odnajduję go szybko, mając jeszcze mokre od wody dłonie. Muszę się upewnić.

Idziesz od domu do domu. (…) Nikt nie odmawia ci gościny. Nawet przez jedną noc nie zostajesz bez dachu nad głową. Twój przewodnik i nowy przyjaciel, który wygląda jak średniowieczny hiszpański książę, stawia przed tobą szybko prawie metrowe kroki. Wyruszył w drogę, żeby uciec od domu pełnego kłopotów, od rachunków, napięcia, bólu głowy, obowiązków. Od bycia osobą w średnim wieku. Podczas wyprawy staje się majsterkowiczem. Zaczyna na trasie wszystko naprawiać. W jednym domu dzwonek. W innym zabawkowy helikopter dziecka. Naprawia twojego GPS-a. Pewnego wieczoru słyszysz, jak uporczywie błaga starszą, znękaną kobietę, która właśnie udzieliła ci gościny, o możliwość naprawienia jej roweru. „Potrzebna jest tylko jedna śrubka!” W ten sposób, kilometr za kilometrem, naprawia sam siebie.

Nie umiałbym naprawić GPS-u. Zajmuję się kranami.

***

Widziałem ten film pewnie z siedemnaście lat temu. W innych okolicznościach. Z pewnością byłem młodszy.

Powtarzający się motyw muzyczny. Nasycone kolory. Hongkong w latach 60. Mnóstwo szczegółów, które w nienachalny sposób budują klimat tej opowieści. Wstęgi dymu papierosowego.  Suknie ze stójką, białe koszule, termosy wypełnione ryżem. Ciepłe światło lamp knajpek. Kobieta i mężczyzna mijający się na klatce schodowej. Rodzące się uczucie. Strach i obawa. Krok zawieszony w połowie. Ucieczka. Rozchodzące się drogi.

Jeżeli przegapisz odpowiedni moment, to co miało szansę się wydarzyć, to co miało szansę trwać rozmywa się i gaśnie. Zostaje ci później tylko zastanawiać się, co mogło się zdarzyć.

Obejrzałem ten film po kilkunastu latach otoczony książkami, z psem chodzącym między stolikami. Co jakiś czas szczekał, jakby chciał do tej historii dodać coś od siebie. Okazało się, że po takim czasie niemal już nic nie pamiętam. Kilka kadrów. Może z pięć, dziesięć procent filmu. Aż do samego końca ta mgła niepamięci się nie rozmyła. Jakbym był już kimś innym. Czasem rozglądałem się po pogrążonym w półmroku pomieszczeniu, patrzyłem w prawo. Nie musiałem jednak tego robić. Wiedziałem, że wszystko jest na swoim miejscu.

Wong Kar Wai. Z czasów najwyższej formy.

Autor: Michał Obst Głombiowski

Dziennikarz National Geographic Traveler, podróżnik, autor kilkuset artykułów publikowanych m.in. w NG Traveler, Podróżach, Onecie, Wprost, Gazecie Wyborczej, Polityce.   Pisarz. Laureat Nagrody Magellana za "najlepszą książkę podróżniczą 2013". W tym roku ukazała się jego najnowsza publikacja: "Zaklęcie podróżne - Kreta od kuchni", będąca efektem półrocznego pobytu na Krecie.

Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *