Wieczorem przyjdź na zócalo


wieczorem-przód
Michał Głombiowski

To jedna z tych książek, jakie się czyta, jakie się bardzo dobrze czyta.

Maria Kolesiewicz, Dziennik Zachodni

Sensualna. Gęsta od zapachów, inteligentna opowieść o Ameryce Środkowej. Kiedy kończyłam ostatnie zdanie “Wieczorem przyjdź na zócalo”, pomyślałam: koniec przyjemności, szkoda…

Elżbieta Lisowska, TVP Info, Radio Kraków

Wyprawa Głombiowskiego to prawdziwa gratka dla osób lubiących poznawać nowe kultury, otwartych na innych ludzi, znoszących cierpliwie trudy podróży.

Agnieszka Biczyńska, Oblicza Kultury

Dla miłośników podróży ta powieść jest bezcenna (…).

http://frenzybook.blogspot.com

“Wieczorem przyjdź na zócalo” to obowiązkowa lektura dla fanów reportaży i książek podróżniczych.

http://zrecenzujemy.blogspot.com

„Wieczorem przyjdź na zócalo” to dziennik napisany z pasją i wrażliwością. (…) Uważny czytelnik odnajdzie w opowieści Głombiowskiego echa książek Cerama, Kapuścińskiego, a nawet Johna Lloyda Stephensa (ojca archeologii Majów) i Fredericka Catherwooda. Świetna lektura na lato.

http://ksiazkioli.blogspot.com

Ameryka Środkowa: miejsce w objęciach huraganów, kipiące życiem. Królestwo bananów i kawy. Świat tańca i muzyki. Styk kultury indiańskiej i karaibskiej. Różnorodny religijnie i etnicznie region, w którym przyczyną wojny bywała piłka nożna. Ojczyzna dyktatur i przedsiębiorczości, równie przyjazna, jak niebezpieczna. W ciągłym stawaniu się, w zmianach z dnia na dzień…

W sugestywnej opowieści Michała Głombiowskiego, który przemierza Meksyk, Gwatemalę, Salwador i Honduras, możemy posmakować tych miejsc, dotknąć, poczuć je i poznać.

Michał Głombiowski, „Wieczorem przyjdź na zócalo”Wydawnictwo Literackie, 2013